|
|
 |
 |
Elka reaktywacja?
.
Andrzej Kotala,
prezes WPKiW, jest zachwycony projektem nowej kolejki naziemnej,
która – jak zapewniają przedstawiciele parku – ma
godnie zastąpić „Elkę”.
Najdłuższa nizinna kolejka w Europie przetrwała 40 lat. Gwoździem do
jej trumny okazała się rdza i brak okresowych renowacji. Ekspertyza
fachowców z katedry transportu linowego krakowskiej Akademii
Górniczo-Hutniczej była bezlitosna: stan techniczny jest
tragiczny i wyklucza dalsze funkcjonowanie kolejki. Najpierw
zrezygnowano z jednej trasy (Planetarium Śląskie – Stadion
Śląski), potem zamknięto dwie pozostałe.
Czy teraz rzeczywiście pojawia się realna szansa na powstanie nowej
kolejki? Od zachwytów do realizacji z pewnością bardzo długa
droga. Plany są ambitne. Następczyni „Elki”, to nic innego
jak wieloosobowe gondole z kanapami i ułatwionym dostępem dla matek z
wózkami, czy osób niepełnosprawnych. W odróżnieniu
od „Elki” nowa kolejka będzie mogła funkcjonować (dzięki
zadaszeniu poszczególnych wagoników) przez cały rok.
Innowacją jest też trasa. Rozpoczynałaby się od wejścia głównego
do zoo, meta usytuowana byłaby na terenie dawnego hotelu PTTK. Z
góry można byłoby podziwiać między innymi rosarium, ogród
japoński i kanał regatowy.
Wszystko wymyślili studenci AGH. Według ich wyliczeń budowa kosztować ma ok. 20 mln zł.
– Projekt bardzo mi się podoba – nie ukrywa Andrzej Kotala.
Pod koniec czerwca wypowiedzieć się na ten temat będzie miał szansę
marszałek województwa. Wtedy zapozna się z planem rozwoju parku
(wraz z koncepcją nowej „Elki”) przygotowanym przez
francuską firmę Kanopee.
Nie jest tajemnicą, że największą przeszkodą będą pieniądze.
Przypomnijmy, że trzy lata temu swój projekt przedstawił
austriacki producent gondoli. Wtedy mowa była o 30 mln zł. Biorąc nawet
oszczędniejszy, studencki wariant – 20 mln zł, trudno być
optymistą. Przecież nie tak dawno WPKiW walczył o 10 mln zł z
przeznaczeniem na cały park. A warto też pamiętać o kosztach
całkowitego demontażu dawnej „Elki”.
Czy teraz o wiele większe pieniądze będzie łatwiej? Na to pytanie musi
odpowiedzieć sobie tak prezes parku, jak i marszałek
województwa.
Paweł Jagoda
|
|
|
|